włosy&kosmetyki

[67] aktualizacja włosowa 2017

Kiedy siedem miesięcy temu opublikowałam post związany z moimi włosowymi przemyśleniami nie myślałam, że kolejny wpis powstanie po ponad sześciu miesiącach. Czy coś się zmieniło w mojej włosowej pielęgnacji? Jak wyglądają teraz moje rude kudły? Czy czas na nowy rozdział mojej włosowej historii?

Sama pielęgnacja za wiele nie zmieniła się, utrwaliłam nawyki, które kroczek po kroczku poznawałam. Jedyną nowością jest używanie szarego mydła, na co zdecydowałam się miesiąc temu.

Moja codzienna pielęgnacja ogranicza się do kilku zasad:
– staram się nie suszyć włosów;
– staram się olejować je przed każdym myciem, w tym raz w tygodniu na kilka godzin lub na noc;
– skalp myję dwa razy: najpierw szarym mydłem, później szamponem, później od ucha na kilka minut zostawiam odżywkę;
– używam także odżywki b/s przed rozczesaniem mokrych włosów;
– włosy rozczesuję szczotką z włosiem dzika;
– włosy osuszam bawełnianą koszulką;
– śpię w suchych, zaplecionych w warkocz włosach.

Jeśli chodzi o kosmetyki, których używam – dawno nie testowałam nowości. Szampony drogeryjne, zamiennie z Johnsonem, moje włosy lubią ich zmienność, odżywki – Kallos, zielona Perfecta, Biovax. Owszem, czekam na urlop, mam nadzieję, że uda mi się trochę poeksperymentować, dawno też nie robiłam domowych maseczek. Po ślubie chciałabym też podciąć nieco końcówki, póki co dostałam zakaz od mojej fryzjerki… 🙂

Zdjęcia oczywiście robiłam co jakiś czas, miały lepsze i gorsze dni, chociaż zimą wyglądają zdecydowanie gorzej. Po części to moja wina – zimą najchętniej wpadłabym w sen zimowy, nic mi się nie chce, więc kładę się spać z wilgotnymi włosami – to te gorsze zdjęcia 🙂

LUTY 2017

                                                                                                                            luty

luty3

KWIECIEŃ 2017

kwiecień2

 

kwiecień

MAJ 2017

maj

Tutaj miałam wyjątkowo wyprostowane włosy 😉

CZERWIEC 2017

IMG_20170615_151133

Na tym zdjęciu wyraźnie widać, że włosy potrzebują już podcięcia, zrobiłam je dziś specjalnie dla porównania. Co prawda włosy tak w 100% nie wyschły, jednak nie miałam już czasu czekać. Wczoraj na noc nałożyłam olej kokosowy. Dziś umyłam skalp szarym mydłem, potem umyłam je jeszcze niebieskim Gliss Kurem, na długość nałożyłam Kallos Omega. Do rozczesania użyłam odżywki również z Gliss Kura, pięknie pachną!

Dziś włosy też dokładnie zmierzyłam. Obecnie na mokro mierzą od czubka 63 cm, od czoła 71 cm, a obwód prawie suchych włosów, z bardzo ścisłą miarką, wynosi 6,3 cm.

Marzy mi się jakaś lekka, krótka fryzura, ale boję się, że z moimi falami, puchem i niechęcią do stylizacji to byłaby porażka… 😉

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s