myśli odhaczone

[61] ułamki marca i kwietnia

Niestety ciężki mi włączyć „obowiązki” blogowe do mojej codzienności. Nie to, że nie mam o czym pisać, albo nie mam ochoty… Po prostu, gdy dużo się dzieje, blogowanie ląduje bardzo nisko w hierarchii list to do. Prowadzenie budżetu to dla nas już nawyk, o włosy – gdy doprowadziłam je do jako takiego stanu – aż tak już nie dbam, bo po prostu brakuje czasu, a do tego przygotowania do ślubu, święta i inne uroczystości oraz przeprowadzka, o której chyba jeszcze nie wspominałam. Nie chcę jednak stąd znikać, dlatego dziś dzielę się małymi ułamkami.

FINANSE W MARCU

marzecssss

Wydają się spore, jednak zauważcie, że spodziewaliśmy się ich. Planowaliśmy zakupy ciuchowe, jak i kosztów związanych z D. dentystą (wskazane było wstawienie dwóch koronek, bo po wcześniejszym kanałowym leczeniu zęby były bardzo kruche). Dodatkowo i ja musiałam odwiedzić laryngologa, który przepisał mi leki, jak i dalsze badania. W innych znalazł się tusz do drukarki (do naszej jest dość drogi) i parasolka – ostatnia po pięciu czy sześciu (!) latach odmówiła już współpracy 😉 Cieszymy się, że przede wszystkim zmieściliśmy się w założonym budżecie, co jest dla nas aktualnie najlepszym wyznacznikiem. Trzymamy się także tego, by wpływy przekraczały wydatki.

PRZYGOTOWANIA DO ŚLUBU

Czyli druk zaproszeń DIY oraz pierwsze próbne fryzury – wersja krótsza i dłuższa. Z przodu jest warkocz, ale niestety aparat go nie uchwycił. Prawie codziennie chodzę w rozpuszczonych włosach, w domu bylejaki koczek, więc ciężko mi ocenić fryzury, chociaż czułam się w nich wyjątkowo dobrze!

Untitled design

WŁOSY

Rosną i nie sprawiają większych problemów. Sięgnęłam do archiwum i okazuje się, że nie pisałam o nich od listopada! Prezentują się dużo lepiej, jesień oraz zima czy wieczorne mycie nie do końca im służyło – traciły na objętości, były strasznie przyklapnięte.

Untitled design

PRZEPROWADZKA

Tak, stało się. Kupujemy mieszkanie. Musimy jednak poczekać na jego wybudowanie, więc właściwa przeprowadzka odbędzie się na początku przyszłego roku, a tymczasem… żegnaj miasto, witajcie rodzice. Stwierdziliśmy, że „przemęczymy” się pół roku i będziemy jeździć do pracy, bo wolimy zaoszczędzić fundusze na wykończenie swojego lokum.

Prawdziwa rewolucja w moim życiu tej wiosny 😉

Advertisements

3 thoughts on “[61] ułamki marca i kwietnia

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s